Nielegalne wyścigi miejskie

Wiele osób zna film pod tytułem „Szybcy i wściekli” oraz 3 części jego kontynuacji. Film opowiada o nielegalnych wyścigach za pieniądze. Zdaje się, że po emisji tego filmów w kinach nastała moda na tego typu wyścigi na całym świecie, również w Polsce. Jak głosiło hasło reklamowe filmu: „Gdy zachodzi słońce, budzi się do życia inny świat…”. Na przykład na ulicach peryferii Warszawy, wieczorem odbywają się wyścigi na ćwierć mili. Nie uświadczymy tam co prawda takich samochodów jak Toyota Supra, Nissan Skyline czy innych japońskich wynalazków, ale też jest na co popatrzeć. Naturalnie wyścigi te są nielegalne, ale to właśnie ten fakt przyciąga najbardziej. Nutka niebezpieczeństwa, napięcia i poczucie czegoś zakazanego to główne bodźce, które sprawiają, że wyścigi nocne stają się tak popularne.